Licznik

sobota, 3 listopada 2012

On

To było w drugiej klasie gimnazjum, siedzieliśmy na świetlicy, gdyż mieliśmy wykład o jakimś tam pisarzu i jego książce, który mieszkał w pobliżu naszej miejscowości za czasów młodości. 
Odwróciłam się, "on" tam siedział. Pamiętam jakby to było wczoraj. 
Wysoki, przystojny chłopak, czarne włosy i śliczny uśmiech. 
Miał na sobie czerwoną koszulę w kratkę. Nie potrafiłam przestać się odwracać w jego stronę. 
Na początku to było 'przelotne', można by powiedzieć, że wcale mnie nie interesował, do wakacji obecnego roku! Nie wiem, co we mnie wstąpiło, chyba strzała amora mnie dopadła.
Od wakacji zaczęłam się nim bardziej interesować, a to za sprawą nauczycielki z niemieckiego.
Prawie co lekcje obgadywała sportowców za ich plecami, nie powiem, że to było, a właściwie dalej jest miłe, bo dalej 'obgaduje', ale czasami na lekcjach można się z nich pośmiać, gdy jest nudno. 
Cały czas powtarzała, jaki to "on" jest głupi itd, że gdybyś dał/a mu kartkę i kredki to byłby najszczęśliwszym dzieckiem na ziemi, a ja wiem, że tak wcale nie jest. Choć nie znam go zbyt dobrze, ale udało mi się w te wakacje z nim porozmawiać na fejsie. 
Naszą wspólną pasją jest oczywiście piłka nożna. To ona pozwoliła nam znaleźć wspólny język.

One Day

Dzisiaj opiszę jeden dzień z mojego życia, a będzie to wczorajszy dzień, czyli piątek, 2 listopada.
Wstałam, ubrałam się, wzięłam coś na ząb, weszłam na kompa oraz opiekowałam się młodszą kuzynką, Magdą. W czwartek było "Wszystkich Świętych", więc wszystkie piekarnie (nawet te cało dobowe) były zamknięte, więc nie miała chleba. Moja siostra ugotowała mi zupę, a że byłam jeszcze głodna, więc zrobiłam sb gotowany makaron ( z spaghetti).
Gdy zjadłam, obejrzałam kilka "bajek" na Disney XD, ponieważ mi się nudziło : >
Pod wieczór przyszła dziewczyna mojego brata, Patryka, a zarazem przyjaciółka mojej siostry, Oli.

Siedziałam przy komputerze przez jakąś godzinę, może półtora na TT, Ask'u oraz FB. :)
No właśnie, a pro po fejsa. Na facebook'u obserwuję oficjalny funpage Messiego
Napisał niesamowitą rzecz, przez którą miałam niezwykłego "banana na ryjcu", jak to zwie, moja kumpela Beigeee.  

Takiej radości jeszcze nigdy nie miałam jak wczoraj, a mianowicie wczoraj narodził się potomek Messiego :) 
Cytuję:
"Hoy soy el hombre más feliz del mundo, nació mi hijo y gracias a Díos por este regalo! Gracias a mi familia por el apoyo! Abrazo a todos.

Today I am the happiest man in the world, my son was born and thanks to God for this gift! Thanks to my family for the support! A hug to everyone."


Tłumacz:
"Dziś jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mój syn urodził się i dziękuję Bogu za ten dar! Dziękuję mojej rodzinie za wsparcie! Uściski dla wszystkich." 

Messiemu gratuluję syna, na pewno będzie tak samo wspaniały i utalentowany jak jego ojciec!! 

Po odczytaniu tej wspaniałej wiadomości, dodałam posta na Twitterze o tym niesamowitym zdarzeniu! Ciszę się zarówno tak samo jak Leoś :D 

Potem już były tylko nudy, nawet na internecie nie było po jakich fajnych stronach posurfować,  a na dodatek byłam zmęczona, więc poszłam spać. I tak otóż wyglądał mój dzień, aż do teraz.. praktycznie nic nie spałam. Rano zrobiłam sobie i mojej siostrze kawę, której do teraz nie wypiłam. 
Życzę miłego dnia, mam nadzieję, że za niedługo moje posty będą jeszcze lepsze od tych, zobaczycie!  

 pomysł na tego posta wzięłam z tej nuty!!

Wstępne Informacje

Na początek się przedstawię, bo pewnie mnie nie znacie.
Nazywam się Dominika. 17 VI skończyłam 15 lat i jestem zwykłą, przeciętną nastolatką.
Urodziłam się oraz mieszkam w Bytomiu.
Choć uwielbiam to miasto, bo ma niesamowitą historię, i choć mieszkam tu od 15 lat, ciągle dowiaduję się o tym miejscu czegoś nowego.
Najbardziej chciałabym zwiedzić Meksyk, tam mieszka moja idolka Anahi :)
Osoby, które mnie inspirują i napałają życiem?
Oczywiście Anahi, ale nie tylko! Jest to również moja chrzestna, to właśnie z niej biorę przykład.
Choć robię błędy to staram się je 'wyprostować'.
Moje życiowe motto?
"Żyć godnie, to nie znaczy nie upadać. Każdy robi błędy, ważne jak bd wstawać."
"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."
 Hobby jako takiego nie mam, no chyba, że oglądanie meczów piłki nożnej się do tego zalicza (?)
A no tak, uwielbiam, a właściwie kocham piłkę nożną.
"Kobiety też potrafią."!
Oczywiście, skoro jestem z Bytomia i kocham piłkę nożną to chyba wiadomo, że klub za jakim 'idę' to Polonia Bytom.  Moimi ulubionymi piłkarzami są: C.Ronaldo, L.Messi oraz Yaya Toure :) Również uwielbiam oglądać projekty design & ;podglądać' modę, to właśnie im przykłówam największą uwagę...  
Zdjęcie - Anahi Giovanna Puente Portilla